niedziela, 13 sierpnia 2017

Zajączki w sosie z pomidorów – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Zajączki w sosie z pomidorów - kuchnia podkarpacka

Zajączki to kotlety przygotowane z mielonego mięsa i drobno siekanej kapusty. Z założenia przygotowuje się je z mięsa zająca, ale ponieważ nie jest ono łatwo dostępne, można użyć dowolnego mięsa – drobiowego, wieprzowego, a nawet wołowego.
Na pół kilograma mięsa dodaje się średnią główkę drobno siekanej, ugniecionej kapusty, co sprawia, że kotleciki są delikatne, a ich smak wyjątkowy. Są też bardzo miękkie, dzięki użyciu kaszy manny do połączenia masy mięsno-warzywnej. Po lekkim obsmażeniu zajączki duszone są w piekarniku w sosie pomidorowym, dzięki czemu pozostają soczyste.
Jednym słowem zajączki w sosie z pomidorów to kolejne podkarpackie danie godne polecenia :) Przepis na to smaczne danie obiadowe pochodzi od Pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Starym Lublińcu-Osiedlu. Można go znaleźć w publikacji „Dziedzictwo kulturowe sztuki ludowej i kulinarnej Ziem Lubaczowskiej”.

Zajączki w sosie z pomidorów - kuchnia podkarpacka

Składniki na około 25 zajączków:

Sos:
  • 500 g dojrzałych pomidorów
  • 1 cebula
  • 2 łyżki masła
  • 1/2 szklanki śmietany (niezbyt gęstej)
  • sól i pieprz do smaku

Kotlety:
  • 500 g mięsa mielonego z zająca (lub innego)
  • 2 kg białej kapusty (średnia główka)
  • 1 cebula
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki kaszy manny
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia

Kapustę szatkujemy i drobno siekamy. Zasypujemy czubatą łyżką soli, ugniatamy i odstawiamy na około pół godziny. W tym czasie przygotowujemy sos.

Pomidory sparzamy wrzątkiem, ściągamy z nich skórkę i wycinamy twarde środki. Kroimy w kostkę. Cebulę drobno siekamy i podduszamy na maśle w niewielkim garnku. Do cebuli dodajemy pomidory. Całość dusimy na niewielkim ogniu aż pomidory się rozpadną. Solimy do smaku i dodajemy pieprz. Zamiast przecierać duszone pomidory, proponuję całość zblendować, by sos był gładki. Sos ściągamy z ognia i blendujemy, a pod koniec blendowania dodajemy śmietanę.

Kapustę dobrze odciskamy z soków, dodajemy do niej mielone mięso, jajka, kaszę mannę i drobno posiekamy cebulę. Dodajemy do smaku pieprz i ewentualnie trochę soli. Masę dobrze wyrabiamy.
Na patelni podgrzewamy olej. Dłonie zwilżamy wodą i formujemy niewielkie podłużne kotlety. Obsmażamy je z obu stron na złoto i układamy w naczyniu żaroodpornym. Kotlety zalewamy sosem i przykrywamy naczynie pokrywką lub folią aluminiową. Pieczemy 45 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C.
Zajączki podajemy z ziemniakami, ryżem lub pieczywem.

Zajączki w sosie z pomidorów - kuchnia podkarpacka


Inne dania KUCHNI PODKARPACKIEJ znajdziecie TUTAJ


sobota, 29 lipca 2017

Kotlety z fasoli – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - domowy blog kulinarny
Kotlety z fasoli - kuchnia podkarpacka 

Kotlety z fasoli to propozycja dla tych, którzy lubią czasem warzywami zastąpić mięso. Miękkie i delikatne kotleciki najlepiej smakują podane z ziemniakami i sosem pieczarkowym.
Przepis pochodzi z okolic Przeworska od Pań z Zespołu z Maćkówki („Wielka księga tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego” Stowarzyszenie ProCarpatia).

Kotlety z fasoli - kuchnia podkarpacka

Składniki na około 20 niewielkich kotletów:
  • 500 g fasoli „Jaś”
  • 2 czerstwe bułki namoczone w mleku
  • 2 cebule podsmażone na tłuszczu (najlepiej na maśle)
  • 2-3 jajka
  • 2 łyżki drobno posiekanego koperku
  • sól i pieprz do smaku
  • 6 łyżek bułki tartej (do panierowania)
  • olej do smażenia
Groch moczymy przez noc i gotujemy do miękkości. Ugotowany groch mielimy. Cebule drobno siekamy, podsmażamy na maśle. Do masy dodajemy cebulę, namoczone, odciśnięte bułki, jajka i koperek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem i dobrze mieszamy.

Dłonie zwilżamy zimną wodą, formujemy niewielkie kotleciki, panierujemy je w bułce tartej i smażymy na gorącym tłuszczu.

Kotlety z fasoli - kuchnia podkarpacka


Więcej dań KUCHNI PODKARPACKIEJ znajdziecie TUTAJ



Tort lis – pomysł na dekorację XII

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny; fox cake
Tort lis - pomysł na dekorację

Ponieważ u mnie w rodzinie lato to sezon imprezowy, dzisiaj ponownie namawiam Was na samodzielne dekorowanie tortu (po uprzednim upieczeniu oczywiście) :) Tort miał być jagodowy, a na torcie miał być lis. Do dekoracji użyłam błyszczącej polewy mirror glaze w wersji z czekoladą deserową, oraz kremu buttercream frosting. Jeśli zaglądacie na mojego bloga, pewnie zauważyliście, że ostatnio to mój ulubiony sposób na dekorację. Błyszcząca polewa jest bardzo dekoracyjna, a przy tym łatwo się kroi, natomiast krem maślany świetnie nadaje się do dekorowania. Ma odpowiednią gęstość i nie wysycha na torcie. Efekt futra lisa uzyskałam używając tylki firmy Wilton numer 233.

Tort, który będziemy dekorować, musi być obłożony masą i starannie wyrównany. Im dokładniej to zrobimy, tym lepszy efekt. Przed wylaniem polewy tort musi być dobrze schłodzony.

Tort lis - pomysł na dekorację

Składniki na polewę mirror glaze do dekoracji tortu o średnicy 21-24 cm:

  • 300 g cukru pudru
  • 200 g mleka skondensowanego słodzonego
  • 150 ml wody (do cukru pudru)
  • 2 łyżki żelatyny w proszku
  • 125 ml wody (do żelatyny)
  • 350 g czekolady deserowej

Żelatynę zalewamy bardzo ciepłą wodą (125 ml) i mieszamy.
Do niewielkiego garnka z grubym dnem wsypujemy cukier puder, dodajemy skondensowane mleko i 150 ml wody. Podgrzewamy mieszając od czasu, do czasu aż do zagotowania płynu. Ściągamy z ognia. Dodajemy rozpuszczoną żelatynę i dobrze mieszamy.

Do miski wsypujemy kawałki białej czekolady i zalewamy ją gorącym płynem z żelatyną. Odstawiamy na kilka minut i po tym czasie mieszamy dokładnie trzepaczką, by czekolada dobrze się rozpuściła.

Kiedy polewa osiągnie temperaturę 37 stopni C wyciągamy z lodówki tort, kładziemy go na kratce, którą ustawiamy w brytfance (ja brytfankę wykładam folią, żeby łatwiej było ją sprzątnąć) i polewamy tort polewą zaczynając od środka. Pozostawiamy na 15 minut i dopiero po tym czasie tort ściągamy z kratki i wkładamy go do lodówki.

fox cake
Tort lis - pomysł na dekorację

Składniki na krem maślany (buttercream frosting):

  • 2 białka z dużych jaj
  • 160 g cukru pudru
  • 40 ml wody
  • 1/3 łyżeczki cream of tartar (winian potasu, kamień winny) – opcjonalnie
  • 220 g miękkiego masła
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (lub wanilia, lub kilka kropel aromatu waniliowego)
  • barwniki w żelu (pomarańczowy i zielony)
  • ewentualnie jagody do dekoracji
Ze 160 g cukru pudru ujmujemy 2 łyżki. Pozostały cukier dodajemy do wody i podgrzewamy w rondelku do uzyskania temperatury 120 stopni C.
W tym czasie białka ubijamy, a kiedy staną się lekko sztywne dodajemy po łyżce odłożonego cukru pudru i miksujemy aż cukier zupełnie się rozpuści. Do ubitych białek, nie przerywając miksowania, dodajemy wodę z cukrem o odpowiedniej temperaturze. Wlewamy ją po bokach miski, nie bezpośrednio na mieszadła. Masę miksujemy aż schłodzi się do temperatury pokojowej. Wówczas po kawałku dodajemy miękkie masło i miksujemy aż masa stanie się jednolita. Na końcu dodajemy wanilię. Miksujemy.
[bywa że z powodu różnicy temperatur składników, lub z powodu zbyt długiego miksowania, masa może się zważyć; wówczas wystarczy postawić miskę nad garnkiem z gotującą się wodą i miksować, aż składniki na powrót się połączą; następnie trzeba wszystko lekko schłodzić;
z kolei w przypadku połączenia masła ze zbyt ciepłą pianą masa może być zbyt płynna; krem ustabilizuje się po włożeniu go na kilka minut do lodówki].

Z gotowego kremu ujęłam około 1/3. Z tej części kremu wykonałam jasne części futra i ogona, który otaczał dolną część tortu.
Z pozostałej części odłożyłam jeszcze 2 łyżki kremu, dodałam do nich troszkę zielonego barwnika w żelu (i odrobinkę czerwonego, by kolor był głęboki) i zmiksowałam. To krem na łodyżki i liście.

Do pozostałej, największej części kremu dodajemy barwnik pomarańczowy i miksujemy. Zanim przełożyłam krem do worka cukierniczego naszkicowałam sobie pyszczek lisa wykałaczką. Efekt futra lisa uzyskamy wyciskając krem przez tylkę Wilton 233 – najpierw jasny, a później pomarańczowy.
Łodyżki wykonałam tylką nr 3, a listki tylką 352. Na łodyżkach ułożyłam kilka jagód. Oczy i nos lisa zrobiłam z chrupków czekoladowych.

Ozdobiony tort wkładamy do lodówki.

Tort lis - pomysł na dekorację


Tort lis - pomysł na dekorację


fox cake
Tort lis - pomysł na dekorację



sobota, 8 lipca 2017

Pierogi z soczewicą i boczkiem - kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Pierogi z soczewicą i boczkiem - kuchnia podkarpacka

Pierogi ruskie nigdy się nie nudzą, to oczywiste, ale czasem przygotowuję dwa farsze, żeby było różnorodnie. Tym razem skorzystałam z podkarpackiego przepisu na pierogi z soczewicą, boczkiem i cebulą. Są bardzo smaczne i syte. Do tego farsz łatwo przygotować. A jeśli ktoś nie przepada za boczkiem, można go po prostu pominąć i przygotować wersję wegetariańską.
Do przygotowania tych pierogów polecam czerwoną soczewicę ze względu na krótszy czas gotowania i łagodniejszy smak. Jednak zielona soczewica również nadaje się do pierogów. Nie ma też znaczenia, czy kupimy ją w opakowaniu zbiorczym i ugotujemy luzem w wodzie, czy też będzie ona pakowana w woreczki do gotowania. Ważne, by ugotować ją na miękko.
Przepis pochodzi z publikacji „Wielka księga tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego”.

Pierogi z soczewicą i boczkiem - kuchnia podkarpacka

Składniki na około 60 sztuk:
Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • około 1 szklanki ciepłej wody
Farsz:
  • 500 g soczewicy
  • 200 g boczku
  • 3 cebule
  • sól i pieprz do smaku
Ewentualnie boczek dla okrasy.

Soczewicę gotujemy wg przepisu na opakowaniu aż do zupełnej miękkości (lekkiego rozgotowania). Cebulę siekamy i smażymy na boczku. Wszystko razem mielimy (boczek można dodać bez mielenia). Farsz przyprawiamy solą i pieprzem.


Do mąki dodajemy sól, roztrzepane jajko i wodę. Wyrabiamy elastyczne ciasto. Rozwałkowujemy je cienko, wycinamy kółka i nakładamy do nich farsz. Pierogi wrzucamy na zagotowaną, posoloną wodę. Mieszamy delikatnie, żeby nie przywarły do dna. Kiedy pierogi wypłyną gotujemy je jeszcze 3-4 minuty. Po wyciągnięciu z wody pierogi można okrasić pokrojonym w kosteczkę i podsmażonym boczkiem.

Pierogi z soczewicą i boczkiem - kuchnia podkarpacka


Inne rodzaje podkarpackich pierogów, a także przepisy na różne dania z regiony znajdziecie TUTAJ




sobota, 1 lipca 2017

Tort obsypany kwiatami 2 – pomysł na dekorację XI

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny Wilton
Tort obsypany kwiatami 2 - pomysł na dekorację

Jakiś czas temu zachęcałam Was do udekorowania tortu w oryginalny sposób bez używania sztucznych mas i gotowych dekoracji. Dzisiaj robię to ponownie, choć tym razem tort prezentuje się nieco inaczej.
Nie podaję przepisu na tort, a jedynie na polewę i dekorację z kwiatów. Polewę mirror glaze stosuje się na torty obłożone już wcześniej dowolną masą. Jest ona wykonana z mleka skondensowanego, białej czekolady i żelatyny.
Tort obsypany kwiatami to prosta dekoracja, którą można wykonać nie mając specjalnych umiejętności, a jedynie trochę chęci i czasu. Tort obłożony dowolną masą, pokryty (a właściwie oblany) jest błyszczącą glazurą mirror glaze. Kwiaty i liście wykonane są natomiast za pomocą tylek firmy Wilton o numerach 16 i 352. Tę dekorację wykonałam przy użyciu własnoręcznie przygotowanego kremu buttercream frosting. Jest z nim nieco zachodu, trzeba pilnować temperatury itd., ale naprawdę warto, ponieważ jest stabilny i plastyczny. Dekoracje wykonane tym kremem nie zmieniają koloru, nie wysychają i nie pękają. A do tego jest smaczny, bo wykonany na bazie białek, cukru, wody i masła.

Tort obsypany kwiatami 2 - pomysł na dekorację

Składniki na polewę mirror glaze do dekoracji tortu o średnicy 21-24 cm:

W tym miejscu warto wspomnieć, iż polewą tą oblewamy ciasto obłożone uprzednio kremem i dobrze schłodzone (jeśli jest taka możliwość warto je nawet włożyć do zamrażalnika na 15-20 minut przed polaniem glazurą). Jeśli krem będzie zabarwiony tym samym barwnikiem, co polewa mirror glaze, efekt będzie najlepszy. Dodam, że krem pod polewą powinien być rozprowadzony bardzo równo, żeby błyszcząca polewa wyglądała jak lustro.

  • 300 g cukru pudru
  • 200 g mleka skondensowanego słodzonego
  • 150 ml wody (do cukru pudru)
  • 2 łyżki żelatyny w proszku
  • 125 ml wody (do żelatyny)
  • 350 g białej czekolady (najlepiej w postaci małych chipsów lub drobno posiekanej)
  • barwnik w żelu (u mnie Wilton)

Żelatynę zalewamy bardzo ciepłą wodą (125 ml) i mieszamy.
Do niewielkiego garnka z grubym dnem wsypujemy cukier puder, dodajemy skondensowane mleko i 150 ml wody. Podgrzewamy mieszając od czasu, do czasu aż do zagotowania płynu. Ściągamy z ognia. Dodajemy rozpuszczoną żelatynę i dobrze mieszamy.

Do miski wsypujemy kawałki białej czekolady i zalewamy ją gorącym płynem z żelatyną. Odstawiamy na kilka minut i po tym czasie mieszamy dokładnie trzepaczką, by czekolada dobrze się rozpuściła. Na koniec dodajemy barwnik w żelu i jeszcze raz dobrze mieszamy.

Kiedy polewa osiągnie temperaturę 37 stopni C wyciągamy z lodówki tort, kładziemy go na kratce, którą ustawiamy w brytfance (ja brytfankę wykładam folią, żeby łatwiej było ją sprzątnąć) i polewamy tort polewą zaczynając od środka. Pozostawiamy na 15 minut i dopiero po tym czasie tort ściągamy z kratki i wkładamy go do lodówki.

Tort obsypany kwiatami 2 - pomysł na dekorację
Składniki na krem maślany (buttercream frosting):

  • 2 białka z dużych jaj
  • 160 g cukru pudru
  • 40 ml wody
  • 1/3 łyżeczki cream of tartar (winian potasu, kamień winny) – opcjonalnie
  • 220 g miękkiego masła
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (lub wanilia, lub kilka kropel aromatu waniliowego)
  • barwniki w żelu
  • opcjonalnie małe cukiereczki do dekoracji

Ze 160 g cukru pudru ujmujemy 2 łyżki. Pozostały cukier dodajemy do wody i podgrzewamy w rondelku do uzyskania temperatury 120 stopni C.
W tym czasie białka ubijamy, a kiedy staną się lekko sztywne dodajemy po łyżce odłożonego cukru pudru i miksujemy aż cukier zupełnie się rozpuści. Do ubitych białek, nie przerywając miksowania, dodajemy wodę z cukrem o odpowiedniej temperaturze. Wlewamy ją po bokach miski, nie bezpośrednio na mieszadła. Masę miksujemy aż schłodzi się do temperatury pokojowej. Wówczas po kawałku dodajemy miękkie masło i miksujemy aż masa stanie się jednolita. Na końcu dodajemy wanilię i ewentualnie barwnik. Miksujemy.
[bywa że z powodu różnicy temperatur składników, lub z powodu zbyt długiego miksowania, masa może się zważyć; wówczas wystarczy postawić miskę nad garnkiem z gotującą się wodą i miksować, aż składniki na powrót się połączą; następnie trzeba wszystko lekko schłodzić;
z kolei w przypadku połączenia masła ze zbyt ciepłą pianą masa może być zbyt płynna; krem ustabilizuje się po włożeniu go na kilka minut do lodówki].

Z gotowego kremu ujęłam 2 łyżki, dodałam do nich troszkę zielonego barwnika w żelu (i odrobinkę czerwonego, by kolor był głęboki) i zmiksowałam. To krem na liście.

W środku worka cukierniczego robimy kilka smug fioletowym barwnikiem w żelu. Używamy do tego wykałaczki zanurzonej wcześniej w barwniku. Do worka wkładamy krem i wyciskamy kwiatki na polewie. Robimy to nieregularnie, wg własnego uznania. Przy użyciu tej samej tylki i kremu na dole tortu robimy "falbankę". Do drugiego worka cukierniczego wkładamy zielony krem i używając tylki nr 352 wyciskamy listki. Można też dodać kilka malutkich cukiereczków przy listkach.



Wilton





Inną wersję tortu obsypanego kwiatami znajdziecie TUTAJ



Zapraszam również do obejrzenia innych propozycji dekoracji tortów





wtorek, 20 czerwca 2017

Przekładany placek z jabłkami – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Przekładany placek z jabłkami - kuchnia podkarpacka

Proste składniki, stara receptura, niepozorny wygląd i doskonały smak – tak w skrócie opisałabym tradycyjny przekładany placek z jabłkami, jaki pieką od pokoleń podkarpackie gospodynie z Ziemi Brzozowskiej. Sekretem tego smaku jest połączenie cieniutkich placków pieczonych na amoniaku ze smażonymi jabłkami. Ciasto pod wpływem soku z jabłek staje się miękkie, a galaretka dodana do owoców sprawia, że całość jest stabilna i warstwy nie rozjeżdżają się. Warto czasem wrócić do tradycji i prostych smaków. Polecam :)

Jeśli obawiacie się amoniaku, może Wasze wątpliwości rozwieje ten wpis.

Przepis na placek z jabłkami pochodzi z publikacji „Smaki Ziemi Brzozowskiej” wydanej przez LGD Ziemia Brzozowska, a jego autorkami są panie z KGW Haczów.

Przekładany placek z jabłkami - kuchnia podkarpacka

Składniki na foremkę 25 x 35 cm:

Ciasto (na 5 cienkich placków):
  • 750 g mąki pszennej
  • 250 g margaryny lub masła
  • 150 g smalcu
  • 7 żółtek
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka amoniaku
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 cukry waniliowe
  • 5 łyżek kwaśnej śmietany
Jabłka:
  • 2 kg jabłek (najlepiej takich, które rozpadają się podczas prażenia)
  • 2 szklanki cukru (wg mnie 1/2 szklanki wystarczy)
  • 2 galaretki cytrynowe (ewentualnie pomarańczowe)

Zaczynamy od upieczenia 5 placków, z których 4 przełożymy jabłkami, a piąty pokruszymy na wierzchu.
W niewielkiej misce żółtka ucieramy z cukrem aż masa stanie się gęsta, a cukier się rozpuści. Do większej miski wsypujemy mąkę, dodajemy startą na tarce margarynę oraz smalec i siekamy. Do mąki dodajemy utarte żółtka, śmietanę, cukry waniliowe, amoniak i proszek do pieczenia. Zagniatamy elastyczne jednolite ciasto i dzielimy je na 5 równych części (warto użyć wagi, by placki były równe i ładnie się prezentowały).
Każdą część rozwałkowujemy cienko w foremce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180-200 stopni C (grzałka góra-dół). Ciasto powinno mieć złoty kolor.
Jeden z placków rozkruszamy bardzo drobno.

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy do nich cukier (ilość wg uznania) i prażymy w garnku z grubym dnem przez około 20-30 minut często mieszajac. Do gorących jabłek wsypujemy galaretki i dobrze mieszamy. Dzielimy je na 4 części. Gorącą masą jabłkową przekładamy ciasto: pierwsze ciasto, jabłka, drugie ciasto, jabłka, trzecie ciasto, jabłka, czwarte ciasto, jabłka, pokruszone ciasto. Ciasto przykrywamy, aby nie obsychało (np. folią aluminiową lub papierem do pieczenia) i odstawiamy do wystygnięcia. Najlepsze jest na drugi dzień, kiedy warstwy dobrze się ze sobą połączą. Można je przechowywać w temperaturze pokojowej lub w lodówce.

 
Przekładany placek z jabłkami - kuchnia podkarpacka


Zapraszam do zapoznania się również z innymi przepisami kuchni podkarpackiej.

niedziela, 4 czerwca 2017

Karp pieczony w sosie – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Karp pieczony w sosie - kuchnia podkarpacka

Sezon wędkarski w pełni, więc kolejny raz namawiam Was na dobrego, polskiego karpia. Odpowiednio przyprawiona ryba, zapieczona w sosie ze śmietany, jogurtu, majonezu i musztardy, jest delikatna, kremowa i bardzo smaczna. Sok z cytryny pozbawia karpia tego szczególnego posmaku, którego wiele osób spodziewa się po karpiu. Namawiam do tej smacznej, miłej odmiany od ryby w panierce.
Dzisiejszy przepis pochodzi z okolic Strzyżowa na Podkarpaciu (źródło: „Wielka księga tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego”)

Karp pieczony w sosie - kuchnia podkarpacka

Składniki:
  • 1 karp (oczyszczony i wyfiletowany)
  • 1/4 szklanki śmietany 18%
  • 1/4 szklanki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka majonezu
  • 2 łyżki posiekanego koperku (1 łyżka do sosu, 1 łyżka do posypania upieczonego karpia)
  • 1/2 łyżeczki musztardy
  • sok z cytryny
  • olej
  • sól i pieprz
Filety z karpia myjemy, osuszamy, skrapiamy sokiem z cytryny i przyprawiamy solą oraz pieprzem. Najlepiej zrobić to wcześniej i odstawić je na kilka godzin do lodówki, ale nie jest to konieczne.
Śmietanę, jogurt, majonez, musztardę i koperek dokładnie mieszamy. Sos przyprawiamy do smaku solą i  odstawiamy na kilkanaście minut.

Naczynie do zapiekania smarujemy olejem. Układamy w nim porcje ryby i polewamy ją sosem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 stopni C (grzałka góra-dół) przez 15 minut. Posypujemy koperkiem.

Karp pieczony w sosie - kuchnia podkarpacka






Zapraszam do wypróbowania innych przepisów kuchni podkarpackiej.




Polecam też inne przepisy na karpia














środa, 17 maja 2017

Łódeczki rabarbarowe – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarby
Łódeczki rabarbarowe - kuchnia podkarpacka

Rabarbarowe łódeczki to małe kruche ciasteczka z marmoladą z rabarbaru. Ich zaletą jest połączenie smaku słodkiego, delikatnego ciasta ze słodko-kwaśnym rabarbarem. Marmoladę przygotowuje się samodzielnie i jest tak dobra, że warto zrobić jej więcej i wykorzystać np. do naleśników. Małym sekretem jej smaku jest cynamon, który do rabarbaru bardzo pasuje.
Przepis pochodzi z Pogórza Karpackiego, a znaleźć go można w „Wielkiej księdze tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego” wydanej przez Stowarzyszenie Pro Carpathia. W przepisie dokonałam niewielkiej korekty ilościowej marmolady.

Łódeczki rabarbarowe - kuchnia podkarpacka
Składniki na około 80 małych ciasteczek:

Ciasto:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 200 g zimnego masła
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka gęstej śmietany
  • skórka otarta z 1/2 cytryny
  • kilka kropel aromatu cytrynowego
Składniki na nadzienie rabarbarowe:
  • 750 g rabarbaru
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu
Cukier puder do oprószenia

Mąkę wysypujmy na stolnicę lub do dużej miski, dodajemy masło pokrojone w kostkę i siekamy. Dodajemy resztę składników na ciasto i szybko wyrabiamy. Spłaszczamy, formując placek, zawijamy w folię i chłodzimy w lodówce minimum 1 godzinę, a najlepiej 2–3 godziny.
W międzyczasie obieramy rabarbar, kroimy go w plasterki, dodajemy cukier, cynamon i sok z cytryny, mieszamy. Gotujemy na małym ogniu tak, aby rabarbar zmiękł i rozpadł się. Taką masę miksujemy na gładko i dalej podsmażamy, żeby woda odparowała. Marmolada musi być na tyle gęsta, by nie wylewała się z łyżeczki. Odstawiamy ją do wystygnięcia.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na placek o grubości około 2 mm, wycinamy z niego nieduże kwadraty (ja użyłam foremki o karbowanych brzegach i boku długości 4 cm). Marmoladę układamy na kwadratach po przekątnej. Dwa przeciwległe rogi delikatnie zwilżamy wodą lub białkiem i sklejamy. Ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia. Pieczemy około 15-20 minut w temperaturze 175°C. Studzimy na kratce. Ostudzone oprószamy cukrem pudrem.

Łódeczki rabarbarowe - kuchnia podkarpacka


Zapraszam również na inne słodkości i dania KUCHNI PODKARPACKIEJ


sobota, 13 maja 2017

Baba ziemniaczana radrużanka – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Baba ziemniaczana radrużanka - kuchnia podkarpacka
Baba ziemniaczana radrużanka to kolejny podkarpacki pomysł na obiad lub kolację. Tym razem skorzystałam z przepisu gospodyń z Horyńca-Zdroju. Surowe starte ziemniaki połączone z ugotowanymi ziemniakami oraz pokrojonym w kostkę boczkiem i cebulą, zapieczone w piekarniku i pokrojone w plastry, oto właśnie radrużanka. Do tego pikantny sosik… Jest swojsko i jest smacznie.
Przepis pochodzi z publikacji „Dziedzictwo kulturowe sztuki ludowej i kulinarnej Ziemi Lubaczowskiej”.

Baba ziemniaczana radrużanka - kuchnia podkarpacka
Składniki na keksówkę (u mnie 12 x 24 cm):
  • 1 kg surowych ziemniaków
  • 300 g ugotowanych ziemniaków
  • 300 g pokrojonego w kostkę i podsmażonego boczku (lub dowolnego mięsa z pieczeni pokrojonego w kostkę)
  • 1/2 szklanki kaszy manny
  • 1 cebula
  • 2 jajka
  • 1 łyżka oleju
  • 3 łyżki bułki tartej
  • sól
  • pieprz
Cebulę kroimy w drobniutką kostkę. Surowe ziemniaki ścieramy na najdrobniejszych oczkach tarki, dodajemy ugotowane, przeciśnięte przez praskę ziemniaki, boczek, cebulę, kaszę mannę, jajka oraz sól i pieprz do smaku. Całość mieszamy.

Foremkę smarujemy olejem i wysypujemy bułką tartą (można wyłożyć ją wcześniej papierem do pieczenia, żeby babę łatwiej było wyciągnąć). Do środka przekładamy ziemniaczaną masę, wyrównujemy jej wierzch, skrapiamy go olejem i lekko oprószamy bułką tartą. Babę ziemniaczaną pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C (grzałka góra-dół) przez 60-75 minut. Podajemy gorącą, pokrojoną w plastry. Baba radrużanka doskonale smakuje również na drugi dzień, odsmażona na patelni. Idealnym dodatkiem do baby jest maczka grzybowa lub twarożek ze śmietaną, szczypiorkiem i rzodkiewką. Ja podałam ją z sosem jogurtowo-majonezowym z czosnkiem, koperkiem i zielonym ogórkiem startym na tarce.

Baba ziemniaczana radrużanka - kuchnia podkarpacka


Inne przepisy kuchni podkarpackiej znajdziecie TUTAJ



sobota, 6 maja 2017

Pierogi z kaszą manną – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Pierogi z kaszą manną - kuchnia podkarpacka

Pierogi z kaszą manną to moje wspomnienie z dzieciństwa. Babcia Rózia gotowała nam różne pierogi. Najczęściej były to oczywiście ulubione pierogi wszystkich dzieci – ruskie. Ale były też pierogi z jabłkami, jagodami, truskawkami i śliwkami. Do pierogów z kaszą manną mam jednak szczególny sentyment. Na blaszanej miseczce babcia wstawiała je do piecyka, żeby ciepłe czekały aż przyjdziemy. Dzisiaj ich smak przenosi mnie w tamte dawne, dobre czasy.

Pierogi z kaszą manną łączą lekko słodki smak farszu, ze słonym smakiem ciasta pierogowego. Ciasto przygotowuje się tak samo, jak na pierogi ruskie. Soli się je, podobnie jak i wodę. Jednak sama kasza manna, ugotowana na gęsto na mleku, posłodzona jest cukrem i okraszona masłem. To połączenie smaków moim zdaniem wyróżnia kuchnię regionu raniżowskiego (powiat kolbuszowski). Zjecie tutaj więcej potraw, które są jednocześnie słodkie i słone, i zapewniam Was, że są to bardzo smaczne regionalne specjały. Wymienię chociażby ryziok, kapuśniaczki czy młodą kapustę…
Pierogi z kaszą manną babcia podawała nam okraszone masłem, jednak pasuje do nich również słodka śmietana lub sos owocowy.
Jeśli macie swój ulubiony przepis na ciasto pierogowe, skorzystajcie z niego. Ja podaję taki, z którego ciasto wychodzi elastyczne i miękkie, dzięki czemu łatwo jest nadziewać je delikatnym farszem.

Pierogi z kaszą manną - kuchnia podkarpacka

Składniki na około 60 sztuk:
Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 2 łyżki oleju
  • gorąca woda (około 1 szklanki)
  • sól (około ½ łyżeczki)
Farsz:
§        3 szklanki mleka
§        9 czubatych łyżek kaszy manny
§        3 czubate łyżki cukru
§        1 łyżka masła
§        1/3 płaskiej łyżeczki soli
Masło do okraszenia pierogów

Zaczynamy od przygotowania farszu, a kiedy będzie stygł, przygotujemy ciasto.
Mleko zagotowujemy w garnku z grubym dnem, wsypujemy kaszę mannę i gotujemy mieszając. Po kilku minutach, kiedy kasza zacznie robić się gęsta (kasza powinna być na tyle gęsta, by dało się ją mieszać łyżką, ale nie powinna być na tyle rzadka, by z tej łyżki od razu spadała), wyłączamy gaz, dodajemy cukier, sól i masło. Mieszamy. Kiedy kasza stygnie przygotowujemy ciasto (od czasu do czasu mieszamy kaszę, żeby nie zrobił się na niej kożuch).

Z mąki, oleju, soli i gorącej wody wyrabiamy miękkie, elastyczne ciasto. Ciasto rozwałkowujemy cienko i wykrawamy kółka. Do każdego kółka nakładamy farsz i zlepiamy brzegi. Pierogi wrzucamy partiami do gotującej się osolonej wody. Po ugotowaniu odcedzamy i okraszamy masłem. Jeśli pierogi zostaną nam na drugi dzień, odgrzewamy je wrzucając na kilka minut do gorącej lekko osolonej wody.


Pierogi z kaszą manną - kuchnia podkarpacka



Zapraszam również na inne dania KUCHNI PODKARPACKIEJ

Znajdziecie tam również inne podkarpackie pierogi:

środa, 3 maja 2017

Krokiety ziemniaczane z farszem – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Krokiety ziemniaczane z farszem - kuchnia podkarpacka

Dzisiejszy przepis na podkarpacki obiad pochodzi z Ziemi Lubaczowskiej. Są to krokiety przygotowane z ciasta na bazie gotowanych ziemniaków, z farszem z mielonego mięsa i żółtego sera. Smaczne i oryginalne. Krokiety można podawać z różnymi sosami i surówkami.

Składniki na około 10-12 dużych sztuk:
  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 jajko
  • sól
Farsz:
  • 400 g mielonego mięsa (u mnie wieprzowo-wołowe)
  • 200 g startego żółtego sera
  • 1 cebula
  • 1 pęczek posiekanego koperku
  • sól i pieprz
Panierka:
  • 1 roztrzepane jajko
  • bułka tarta
Olej do smażenia

Cebulę siekamy, podsmażamy lekko, dodajemy mięso i razem smażymy doprawiając do smaku solą i pieprzem. Przestudzamy i dodajemy starty ser oraz koperek. Mieszamy.
Ziemniaki przeciskamy przez praskę, dodajemy mąkę pszenną i mąkę ziemniaczaną oraz jajko, solimy do smaku  i wyrabiamy ciasto.
Odrywamy po kawałku ciasta, formujemy na dłoni płaski placek (mniejszy od dłoni), nakładamy farsz, zlepiamy formując owalny kształt. Krokiety panierujemy w jajku i bułce tartej. Smażymy na zloty kolor na rozgrzanym oleju.

Krokiety ziemniaczane z farszem - kuchnia podkarpacka

Przepis pochodzi z publikacji „Dziedzictwo kulturowe sztuki ludowej i kulinarnej Ziemi Lubaczowskiej”, a przekazały go panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Żmijowiskach.


Alfabetyczny spis dań KUCHNI PODKARPACKIEJ




wtorek, 2 maja 2017

Kapusta gospodyń z Nawsia – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Kapusta gospodyń z Nawsia - kuchnia podkarpacka

Kiedy przychodzi wiosna, zawsze najbardziej czekam na młodą kapustę. W lasowiackich domach przygotowywano ją z przecierem pomidorowym, koperkiem i cebulową zasmażką. Dzisiaj proponuję podkarpacki specjał z okolic Wielopola Skrzyńskiego (powiat ropczycko-sędziszowski). Od pokoleń gospodynie z Nawsia młodą kapustę przygotowują z marchewką, koperkiem i śmietaną. Charakterystyczny smak kapusta z Nawsia zawdzięcza odrobinie octu, który nadaje jej lekkiej kwaśności.
Oryginalny przepis dostosowany jest do białej kapusty dostępnej od końca wiosny do jesieni – kapusty, która nie jest sezonowana. Ponieważ ja do tego dania użyłam młodej, zielonej kapusty, zmniejszyłam ilość masła i śmietany o połowę.
Polecam szczególnie z młodymi ziemniaczkami i kotletami mielonymi.

Kapusta gospodyń z Nawsia - kuchnia podkarpacka

Składniki:
  • 1 duża główka młodej kapusty
  • 1 marchewka
  • ½ szklanki rosołu
  • 75 g masła
  • 1/2 szklank1 śmietany
  • 1 łyżeczka octu
  • 1 łyżka mąki
  • sól
  • 1 pęczek koperku

Kapustę szatkujemy, zalewamy gorącą wodą i gotujemy. Po zagotowaniu odlewamy wodę i dolewamy świeżej, gorącej, w takiej ilości, by nie przykryła kapusty. Ścieramy marchewkę na tarce o średnich oczkach i dodajemy ją do kapusty. Dolewamy rosół, dodajemy masło i sól, gotujemy do miękkości.
Zakwaszamy octem do smaku. Śmietanę mieszamy z łyżką mąki i dodajemy do kapusty. Wszystko gotujemy. Odstawiamy i dodajemy posiekany pęczek koperku.


Przepis pochodzi z publikacji „Tradycje kulinarne Wielopolszczyzny” Piotra Ździebło



Zapraszam do mojego kącika KUCHNI PODKARPACKIEJ