niedziela, 24 września 2017

Kasza gryczana po gospodarsku – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Kasza gryczana po gospodarsku - kuchnia podkarpacka

Kasza gryczana po gospodarsku to zapiekanka z kaszy i tłuczonych ziemniaków, z cebulą, skwarkami i jabłkiem. Słone składniki w połączeniu ze słodko-kwaśnym smakiem jabłka sprawiają, że danie jest smaczne, ale też oryginalne. Sprawdzi się jako pożywna kolacja. Potrawa pochodzi z okolic Lubaczowa i tradycyjnie podawana jest z kwaśnym mlekiem lub kefirem. Moim zdaniem świetnie nadaje się też jako dodatek obiadowy do mięsa lub sosu, przy czym wówczas pominęłabym jabłko.
Przepis pochodzi od pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Antonikach (źródło: „Dziedzictwo kulturowe sztuki ludowej i kulinarnej Ziemi Lubaczowskiej”).

Z przyjemnością edytuję post, ponieważ chciałabym się z Wami podzielić komentarzem, jaki do tego przepisu na FB napisała Bożena. Dzięki temu komentarzowi, zapisanej historii, przepis dostał duszę...
"Moja Babcia robiła podobną zapiekankę z kaszy gryczanej, bez jabłek za to ze śliwkami suszonymi i pokrojonym boczkiem. Wypiekała ją przy okazji pieczenia chleba, wtedy w kuchni było dużo roboty, bo to wyrabianie chleba, wyrastanie, pieczenie, jeszcze dodatkowo buchty. A taką zapiekankę przygotowywało się wieczorem (zawsze kilka ziemniaków zostawało z obiadu) i następnego dnia wstawiało do pieca chlebowego. Czasem taką ciepłą blaszkę z tą zapiekanką nosiłam w pole, gdzie Dziadek pracował z najętymi sąsiadami np. przy wykopkach. Bardzo smaczna i sycąca potrawa."

Kasza gryczana po gospodarsku - kuchnia podkarpacka

Składniki:
  • 200 g kaszy gryczanej
  • 2 szklanki wody
  • 3-4 ziemniaki
  • 2 jabłka (najlepiej kwaśne)
  • 100 g słoniny
  • 2 cebule
  • sól, pieprz
  • majeranek
  • tłuszcz do wysmarowania formy i bułka tarta do jej wysypania
  • 1 białko
Kaszę wysypujemy do naczynia, mieszamy z białkiem i wysuszamy w średnio nagrzanym piekarniku, często mieszając łyżką.
Wodę zagotowujemy, solimy i gotujemy w niej kaszę. Ziemniaki obieramy i gotujemy, a następnie tłuczemy.
Cebulę i słoninę kroimy w kostkę i podsmażamy. Jabłka obieramy i również kroimy w kostkę.
Kaszę mieszamy z ziemniakami, słoniną, cebulą i jabłkiem. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i majerankiem.

Foremkę smarujemy tłuszczem i obsypujemy bułką tartą. Przekładamy do niej kaszę i pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez 20 minut.

Kasza gryczana po gospodarsku - kuchnia podkarpacka

Zapraszam również do alfabetycznego spisu potraw podkarpackich na blogu :)



Przepis bierze udział w akcji "Kuchnia krajów słowiańskich".

środa, 20 września 2017

Pierogi „Szwaby wiejskie” – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Pierogi "Szwaby wiejskie" - kuchnia podkarpacka"

Ile dań z ziemniaków potrafią przygotować podkarpackie gospodynie? Mam wrażenie, że nieskończoną ilość. Tym razem proponuję Wam bardzo smaczne danie obiadowe o nazwie pierogi „szwaby wiejskie”.
Szwaby to potrawa typowa dla okolic Lubaczowa. Są to duże kluski o wrzecionowatym kształcie, przygotowane z ciasta z ziemniaków – w połowie ugotowanych, w połowie surowych, startych na tarce o drobnych oczkach. Tradycyjne szwaby wypełnione są farszem z białego sera i ugotowanych ziemniaków. Na północy Podkarpacia przygotowuje się podobne danie, tyle że wypełnione masą z białego sera. Taka lasowiacka wersja szwabów nosi nazwę kacapoły.
Pierogi „szwaby wiejskie” różnią się od szwabów tradycyjnych tym, że ciasto przygotowane jest jedynie z ugotowanych ziemniaków (ciasto takie, jak na kluski śląskie). Przygotowanie takich pierogów jest proste, koszt jest niski, a danie posmakuje zarówno wielbicielom pierogów, jak i tym, którzy lubią kluski śląskie.
Przepis pochodzi od pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Lisich Jamach i można go znaleźć w publikacji "Dziedzictwo kulturowe sztuki ludowej i kulinarnej Ziemi Lubaczowskiej".

Pierogi "Szwaby wiejskie" - kuchnia podkarpacka"

Składniki na 20 dużych sztuk:
Ciasto:
  • 1,5 kg ziemniaków
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • sól
Farsz:
  • 0,5 kg ziemniaków
  • 200 g białego sera (twarogu)
  • 1 łyżka roztopionego masła
  • sól i pieprz

Ziemniaki na ciasto i na farsz obieramy i gotujemy razem w posolonej wodzie. Ugotowane ziemniaki odcedzamy i tłuczemy lub przeciskamy przez praskę. Ziemniaki dzielimy na 4 części, z których 1 będzie bazą do farszu, a pozostałe 3 użyjemy do ciasta.

Ziemniaki na farsz mieszamy z twarogiem (również można go przecisnąć przez praskę), i roztopionym masłem. Dodajemy sól i pieprz do smaku.

Ziemniaki na ciasto mieszamy z jajkiem i mąkami. Ewentualnie dodajemy trochę soli. Wyrabiamy jednolite ciasto. Jeśli ciasto klei się do rąk, podsypujemy je  mąką.
Z zagniecionego ciasta formujemy wałek o średnicy około 6 cm. Dzielimy go na 20 kawałków. Każdy kawałek rozpłaszczamy na placek o grubości ok. 1 cm, nakładamy na niego farsz i zlepiamy brzegi, formując owalne kluski.
Zagotowujemy wodę, solimy ją i wkładamy do niej szwaby. Gotujemy partiami po kilka sztuk, na małym ogniu, przez około 10 minut.
Szwaby podajemy ze skwarkami lub polane roztopionym masłem.

Pierogi "Szwaby wiejskie" - kuchnia podkarpacka"

Zaprzaszam również na inne dania KUCHNI PODKARPACKIEJ


Przepis bierze udział w akcji „Kuchnia krajów słowiańskich” organizowanej przez Durszlak.pl i zaprzyjaźnioną blogerkę kulinarną TheQualiettę, dzięki której przepisy słowiańskie co roku dostają drugie życie :)

Kuchnia krajów słowiańskich 2017

czwartek, 14 września 2017

Kwas – kresowy barszcz z buraków i kiszonej kapusty – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Kwas - kresowy barszcz z buraków i kiszonej kapusty - kuchnia podkarpacka

Na jesienne słoty polecam kresowy kwas, czyli barszcz z czerwonych buraków i kiszonej kapusty. To prosty przepis, ale genialny w swojej prostocie. Spodoba się tym, którzy nie lubią sztucznych koncentratów buraczanych, ale nie mają czasu na kiszenie buraków. Kwas z kiszonej kapusty świetnie komponuje się z buraczkami i suszonymi grzybami. A ponieważ w zupie są jeszcze ziemniaki, marchewka, pietruszka i fasola, zupa jest syta i jednocześnie lekka. Od dzisiaj jestem jej fanką. Jest pyszna :)

O przepis na kwas zapytała mnie Alicja, która zajrzała na bloga w poszukiwaniu smaków dzieciństwa. Nie znam tej zupy z domu, ale znalazłam ją wśród przepisów z Ziemi Lubaczowskiej (mam nadzieję, że o taki właśnie kwas pytała Alicja). Kuchnia tego regionu obfituje w dania kresowe, co zawdzięcza migracji ludności w pierwszej połowie XX wieku. Mieszanka kultur zaowocowała smaczną i różnorodną kuchnią regionalną, którą warto się chwalić :)
Przepis pochodzi z publikacji Gminy Lubaczów pt. „Kresowe jadło – przepisy kuchni kresowej”, a podały go panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Opace.

Składniki:
  • 1 podudzie kurczaka (lub skrzydełka, porcja rosołowa itp.)
  • 150 g fasoli (najlepiej białej, drobnej)
  • 3 buraki ćwikłowe
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 4 ziemniaki
  • 300 g kiszonej kapusty
  • kilka suszonych grzybów (namoczonych, umytych i pokrojonych w cienkie paseczki)
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • majeranek
  • sól
  • pieprz i pieprz ziołowy
  • włoszczyzna do rosołu (marchewka, pietruszka, cebula, kawałek selera i pora)
  • 4 łyżki śmietany, natka pietruszki (do dekoracji)

Fasolę płuczemy, zalewamy letnią, przegotowaną wodą, i moczymy przez całą noc. Następnego dnia gotujemy ją do miękkości w tej samej wodzie, w której się moczyła.

Przygotowujemy około 3 litrów rozołu drobiowego. Na wolnym ogniu gotujemy mięso i włoszczyznę. Kiedy mięso zmięknie, wyciągamy je i rozdzielamy na kawałki. Warzywa z rosołu (marchewkę, pietruszkę i seler) kroimy w kostkę. Mięso i warzywa z rosołu dodamy do zupy na końcu.

Kiszoną kapustę razem z kwasem przekładamy do garnka i dolewamy 1,5 szklanki wody. Przyprawiamy solą, pieprzem, pieprzem ziołowym i gotujemy do miękkości.

Buraczki i ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę – buraczki drobniej, ziemniaki grubiej. Marchewkę i pietruszkę obieramy i kroimy w plasterki. Warzywa przekładamy do garnka z gotującym się rosołem, dodając grzyby (można też dodać wodę, w której się moczyły), ziele angielskie i liście laurowe. Zupę gotujemy na średnim ogniu. Kiedy warzywa będą półmiękkie, wlewamy ugotowaną fasolę (razem z wodą, w której się moczyła) oraz ugotowaną kapustę kiszoną (również razem z wodą). Dodajemy majeranek i doprawiamy solą i pieprzem.

Dla polepszenia smaku do ugotowanego barszczu podanego na talerzu można dodać łyżkę gęstej śmietany i posypać wszystko majerankiem lub natką pietruszki.


Przepis bierze udział w akcji "Kuchnia krajów słowiańskich" organizowanej przez Durszlak.pl i zaprzyjaźnioną blogerkę kulinarną TheQualiettę, dzięki której przepisy słowiańskie co roku dostają drugie życie :)
Kuchnia krajów słowiańskich 2017


Na blogu znajdziecie wiele innych przepisów KUCHNI PODKARPACKIEJ. Zapraszam :)

niedziela, 10 września 2017

Ciasto Arbuz

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Ciasto Arbuz

Ciasto Arbuz kusi swoimi soczystymi kolorami i smakiem. Gruba warstwa musu arbuzowego z galaretką nie rozczaruje wielbicieli arbuzów, natomiast zielone ciasto to oczywiście ciasto na bazie zblendowanego szpinaku, które wiele osób zna z ciasta Leśny mech. Tych, którzy tego ciasta nie znają, zapewniam że to zwykłe, smaczne ciasto, w którym nie czuć warzyw. Kompozycja smakowa uzupełniona jest 2 warstwami śmietankowymi.
Zaskoczcie swoich gości arbuzowym smakiem i żywymi, apetycznymi kolorami :)

Składniki na foremkę 24x28 cm:

Ciasto:
  • 450 g mrożonego rozdrobnionego szpinaku
  • 450 g mąki krupczatki
  • 4 jajka
  • 250 g cukru
  • 300 ml oleju
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego

Mus arbuzowy:
  • 1,5 kg miąższu z arbuza (ćwiartka dużego arbuza)
  • 3 galaretki arbuzowe lub truskawkowe

2 warstwy śmietankowe:
  • 500 g serka mascarpone
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • 4 łyżki wrzątku
Ciasto Arbuz

Zaczynamy od musu arbuzowego, ponieważ zanim zacznie się ścinać, ciasto zdąży się upiec i wystygnąć.
Z miąższu usuwamy starannie pestki, blendujemy go i zagotowujemy. Dodajemy do niego 3 galaretki, dobrze mieszamy i odstawiamy do momentu, aż zacznie się lekko ścinać. Od czasu do czasu mieszamy.

Szpinak rozmrażamy, dokładnie odparowujemy na suchej patelni i blendujemy.
Jajka miksujemy z cukrem na puszystą, jasną masę. Nie przestając miksować cienkim strumieniem wlewamy do masy olej. Dodajemy również ekstrakt waniliowy i jeszcze raz miksujemy.

Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia, i dodajemy stopniowo do masy jajecznej nadal miksując. Na koniec dodajemy szpinak i całość miksujemy.

Foremkę smarujemy masłem (dno i boki) i całą wykładamy papierem do pieczenia (łącznie z bokami). Ciasto przekładamy do formy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 165 stopni z termoobiegiem (175 stopni przy grzałce góra-dół). Pieczemy około 50 minut, do suchego patyczka. Ciasto wyrasta z górką, może też lekko pęknąć. Powinno mieć brązowo-zielony kolor na zewnątrz. Upieczone ciasto studzimy i rozcinamy na 2 blaty. Górny blat może być cieńszy, ponieważ i tak ma górkę i będzie służył do rozdrobnienia. Wydłubujemy z niego palcami ciasto w taki sposób, by nie było w nim ciemniejszej skórki. Lekko rozdrabniamy placami.

2 łyżeczki żelatyny rozpuszczamy w 2 łyżkach wrzątku. 250 g serka mascarpone i 100 ml śmietany miksujemy z 2 łyżkami cukru pudru. Na końcu dodajemy żelatynę i krótko miksujemy.

Na szpinakowy blat wykładamy masę śmietankową i wyrównujemy ją. Na masę śmietankową wykładamy lekko ścięty mus arbuzowy i wstawiamy do lodówki.


Przygotowujemy drugą masę śmietankową dokładnie tak samo, jak pierwszą i wykładamy ją na mus arbuzowy. Masę lekko wyrównujemy i wykładamy na nią rozdrobnione ciasto szpinakowe. Całość wstawiamy do lodówki, najlepiej na noc.

Ciasto Arbuz





Polecam również ciasto Leśny mech

Ciasto Leśny mech

niedziela, 3 września 2017

Sos z prawdziwków – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Sos z prawdziwków - kuchnia podkarpacka

Sos z prawdziwków to prawdopodobnie najprostsze i najsmaczniejsze danie z grzybów nie tylko w kuchni podkarpackiej, ale w kuchni polskiej. Sos składa się z niewielu składników, dlatego prawdziwki (albo jak kto woli – borowiki) grają w nim pierwsze skrzypce. Sos zagęszczamy kwaśną śmietaną, co w połączeniu z odrobiną koperku sprawia, że tęsknimy za tym sosem cały rok.
W dzieciństwie często chodziliśmy na grzyby, z których mama robiła sos, suszyła je, bądź marynowała. Sos zazwyczaj podawała nam z chlebem, na kolację. Jeśli sos był podawany do obiadu, grzyby kroiła drobniej i niekiedy dodawała do niego bulionu, żeby sos był mniej gęsty. Przepis jest prosty, ale sos z prawdziwków to kwintesencja jesieni w Puszczy Sandomierskiej.




Składniki:
  • 8-10 średnich prawdziwków,
  • 1 duża cebula,
  • 1 łyżka masła,
  • 2 łyżki gęstej kwaśniej śmietany,
  • 1/2 szklanki bulionu (opcjonalnie),
  • 1 łyżeczka koperku,
  • sól i pieprz do smaku.
Grzyby czyścimy i kroimy – wielkość kawałków zależy od upodobań. Cebulę siekamy drobniutko.
W garnku z grubym dnem roztapiamy masło i dusimy na nim cebulę. Po kilku minutach dodajemy pokrojone grzyby i na małym ogniu dusimy je około 15 minut, mieszając od czasu do czasu. Jeśli sos ma być mniej gęsty, albo mamy niewiele grzybów, w trakcie duszenia dodajemy gorący bulion. Solimy do smaku. Na koniec śmietanę hartujemy gorącym sosem (wlewamy do śmietany kolejno 3-4 łyżki sosu i mieszamy) i dodajemy ją do grzybów. Całość podgrzewamy aż do momentu zagotowania śmietany. Dodajemy koperek, pieprz i ewentualnie sól.

Sos z prawdziwków - kuchnia podkarpacka



środa, 30 sierpnia 2017

Amoniaczki przekładane masą serową – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Amoniaczki przekładane masą serową - kuchnia podkarpacka

Kiedy dziecko ma ochotę na ciasteczka, pozostaje tylko kwestia jakie :) Jak to u mnie często bywa, w takich sytuacjach często sięgam po podkarpackie przepisy. Tym razem padło na amoniaczki przekładane masą serową prosto z Ziemi Krośnieńskiej. Małe niepozorne ciasteczka po przełożeniu masą przygotowaną z twarogu i masła z odrobiną olejku cytrynowego w smaku przypominają dawne markizy cytrynowe.

Amoniaczki przekładane masą serową - kuchnia podkarpacka

Składniki na około 40 sztuk:
Ciasto:
  • 330 g mąki pszennej
  • 80 g margaryna
  • 1/2 łyżki smalcu,
  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/3 szklanki gęstej śmietany
  • 1 małe jajko
  • 1 płaska łyżeczka amoniaku
Masa serowa:
  • 70 g masła
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 80 g zmielonego białego sera (twarogu)
  • 1 żółtko
  • kilka kropli olejku cytrynowego
Cukier puder do oprószenia gotowych ciastek.

Z podanych składników zagniatamy elastyczne ciasto (jeśli za bardzo się klei, podsypujemy lekko mąką). Ciasto rozwałkowujemy na grubość ok. 3 mm. Wykrawamy małe okrągłe ciasteczka, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy krótko w temperaturze 175 stopni C (grzałka góra-dół) aż ciasteczka lekko się zrumienią (około 10-12 minut). Studzimy.

Miękkie masło, cukier, żółtko i zmielony ser ucieramy na jednolitą masę. Pod koniec ucierania dodajemy olejek cytrynowy. Masą smarujemy ciastka i składamy. Można je na chwilę włożyć do lodówki, by masa stężała. Ciasteczka posypujemy cukrem pudrem.



Przepis pochodzi od Pani Marii Woźniak z Węglówki (gmina Korczyna) – „Wielka księga tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego”.

Amoniaczki przekładane masą serową - kuchnia podkarpacka


Zapraszam również na inne przepisy KUCHNI PODKARPACKIEJ


niedziela, 20 sierpnia 2017

Placek różany – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Placek różany – kuchnia podkarpacka  

Placek różany wyróżnia się spośród podkarpackich słodkości jednym wyjątkowym składnikiem – płatkami róży, które dodaje się do kremu, a które nadają ciastu wyjątkowy, oryginalny smak oraz słodki różany zapach.
Placek różany składa się z 3 kruchych blatów upieczonych z dodatkiem amoniaku. Przełożony jest dwiema warstwami maślanego kremu z różą, a dla kontrastu jedną warstwę stanowią powidła śliwkowe. Doskonale równoważą one słodycz kremu różanego.
Użyte przeze mnie płatki róży można kupić gotowe w słoiczku. Utarte są one z cukrem i kwaskiem cytrynowym na gęstą masę. Czytałam, że można je przygotować samemu w taki sam sposób, jednak należy wybierać odpowiednie gatunki róży ze względu na różny stopień goryczki zawarty w ich płatkach. Na Podkarpaciu można takie płatki kupić na przykład w Cukierniach Santos (dziękuję Basiu za odkrycie ;)). Podejrzewam że zbliżony efekt smakowy można osiągnąć zastępując płatki gęstą marmoladą różaną, ale nie próbowałam tego sposobu.

Przepis pochodzi od Pani Barbary Owsiak z Szebni (gmina Jasło), a można go znaleźć w „Wielkiej księdze tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego”, wydanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia „Pro Carpathia”.

Placek różany – kuchnia podkarpacka  

Składniki na foremkę 25x35 cm:

Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 250 g margaryny
  • 1 łyżeczka amoniaku
  • 2 jajka
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 cukier waniliowy
  • 1 łyżka gęstej śmietany

Masa różana:
  • 250 g masła
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 całe jajko
  • 3 łyżki utartej róży
  • kilka kropli olejku rumowego

Dodatkowo:
  • 1 słoiczek gęstych powideł śliwkowych
  • 100 g pokruszonych biszkoptów na wierzch
Placek różany – kuchnia podkarpacka  

Przygotowanie ciasta:
Mąkę siekamy z margaryną, dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy elastyczne ciasto. Jeśli się klei, podsypujemy lekko mąką. Ciasto dzielimy na 3 części, każdą część rozwałkowujemy na foremce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C (grzałka góra-dół) około 15 minut. Po wystudzeniu usuwamy papier do pieczenia.

Przygotowanie masy różanej:
Masło ucieramy z cukrem pudrem, dodajemy jajko (wcześniej sparzamy je wrzątkiem), różę oraz olejek i ucieramy około 5-10 minut, aż składniki dobrze się połączą.

Na pierwszym placku rozsmarowujemy powidła, kładziemy na nich drugi placek. Na nim rozsmarowujemy 2/3 masy różanej i przykrywamy ostatnim plackiem. Na nim rozsmarowujemy pozostałą masę i posypujemy ją pokruszonymi biszkoptami. Wstawiamy do lodówki.


Zapraszam do zbioru przepisów KUCHNI PODKARPACKIEJ





niedziela, 13 sierpnia 2017

Zajączki w sosie z pomidorów – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Zajączki w sosie z pomidorów - kuchnia podkarpacka

Zajączki to kotlety przygotowane z mielonego mięsa i drobno siekanej kapusty. Z założenia przygotowuje się je z mięsa zająca, ale ponieważ nie jest ono łatwo dostępne, można użyć dowolnego mięsa – drobiowego, wieprzowego, a nawet wołowego.
Na pół kilograma mięsa dodaje się średnią główkę drobno siekanej, ugniecionej kapusty, co sprawia, że kotleciki są delikatne, a ich smak wyjątkowy. Są też bardzo miękkie, dzięki użyciu kaszy manny do połączenia masy mięsno-warzywnej. Po lekkim obsmażeniu zajączki duszone są w piekarniku w sosie pomidorowym, dzięki czemu pozostają soczyste.
Jednym słowem zajączki w sosie z pomidorów to kolejne podkarpackie danie godne polecenia :) Przepis na to smaczne danie obiadowe pochodzi od Pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Starym Lublińcu-Osiedlu. Można go znaleźć w publikacji „Dziedzictwo kulturowe sztuki ludowej i kulinarnej Ziem Lubaczowskiej”.

Zajączki w sosie z pomidorów - kuchnia podkarpacka

Składniki na około 25 zajączków:

Sos:
  • 500 g dojrzałych pomidorów
  • 1 cebula
  • 2 łyżki masła
  • 1/2 szklanki śmietany (niezbyt gęstej)
  • sól i pieprz do smaku

Kotlety:
  • 500 g mięsa mielonego z zająca (lub innego)
  • 2 kg białej kapusty (średnia główka)
  • 1 cebula
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki kaszy manny
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia

Kapustę szatkujemy i drobno siekamy. Zasypujemy czubatą łyżką soli, ugniatamy i odstawiamy na około pół godziny. W tym czasie przygotowujemy sos.

Pomidory sparzamy wrzątkiem, ściągamy z nich skórkę i wycinamy twarde środki. Kroimy w kostkę. Cebulę drobno siekamy i podduszamy na maśle w niewielkim garnku. Do cebuli dodajemy pomidory. Całość dusimy na niewielkim ogniu aż pomidory się rozpadną. Solimy do smaku i dodajemy pieprz. Zamiast przecierać duszone pomidory, proponuję całość zblendować, by sos był gładki. Sos ściągamy z ognia i blendujemy, a pod koniec blendowania dodajemy śmietanę.

Kapustę dobrze odciskamy z soków, dodajemy do niej mielone mięso, jajka, kaszę mannę i drobno posiekamy cebulę. Dodajemy do smaku pieprz i ewentualnie trochę soli. Masę dobrze wyrabiamy.
Na patelni podgrzewamy olej. Dłonie zwilżamy wodą i formujemy niewielkie podłużne kotlety. Obsmażamy je z obu stron na złoto i układamy w naczyniu żaroodpornym. Kotlety zalewamy sosem i przykrywamy naczynie pokrywką lub folią aluminiową. Pieczemy 45 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C.
Zajączki podajemy z ziemniakami, ryżem lub pieczywem.

Zajączki w sosie z pomidorów - kuchnia podkarpacka


Inne dania KUCHNI PODKARPACKIEJ znajdziecie TUTAJ


sobota, 29 lipca 2017

Kotlety z fasoli – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - domowy blog kulinarny
Kotlety z fasoli - kuchnia podkarpacka 

Kotlety z fasoli to propozycja dla tych, którzy lubią czasem warzywami zastąpić mięso. Miękkie i delikatne kotleciki najlepiej smakują podane z ziemniakami i sosem pieczarkowym.
Przepis pochodzi z okolic Przeworska od Pań z Zespołu z Maćkówki („Wielka księga tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego” Stowarzyszenie ProCarpatia).

Kotlety z fasoli - kuchnia podkarpacka

Składniki na około 20 niewielkich kotletów:
  • 500 g fasoli „Jaś”
  • 2 czerstwe bułki namoczone w mleku
  • 2 cebule podsmażone na tłuszczu (najlepiej na maśle)
  • 2-3 jajka
  • 2 łyżki drobno posiekanego koperku
  • sól i pieprz do smaku
  • 6 łyżek bułki tartej (do panierowania)
  • olej do smażenia
Groch moczymy przez noc i gotujemy do miękkości. Ugotowany groch mielimy. Cebule drobno siekamy, podsmażamy na maśle. Do masy dodajemy cebulę, namoczone, odciśnięte bułki, jajka i koperek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem i dobrze mieszamy.

Dłonie zwilżamy zimną wodą, formujemy niewielkie kotleciki, panierujemy je w bułce tartej i smażymy na gorącym tłuszczu.

Kotlety z fasoli - kuchnia podkarpacka


Więcej dań KUCHNI PODKARPACKIEJ znajdziecie TUTAJ



Tort lis – pomysł na dekorację XII

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny; fox cake
Tort lis - pomysł na dekorację

Ponieważ u mnie w rodzinie lato to sezon imprezowy, dzisiaj ponownie namawiam Was na samodzielne dekorowanie tortu (po uprzednim upieczeniu oczywiście) :) Tort miał być jagodowy, a na torcie miał być lis. Do dekoracji użyłam błyszczącej polewy mirror glaze w wersji z czekoladą deserową, oraz kremu buttercream frosting. Jeśli zaglądacie na mojego bloga, pewnie zauważyliście, że ostatnio to mój ulubiony sposób na dekorację. Błyszcząca polewa jest bardzo dekoracyjna, a przy tym łatwo się kroi, natomiast krem maślany świetnie nadaje się do dekorowania. Ma odpowiednią gęstość i nie wysycha na torcie. Efekt futra lisa uzyskałam używając tylki firmy Wilton numer 233.

Tort, który będziemy dekorować, musi być obłożony masą i starannie wyrównany. Im dokładniej to zrobimy, tym lepszy efekt. Przed wylaniem polewy tort musi być dobrze schłodzony.

Tort lis - pomysł na dekorację

Składniki na polewę mirror glaze do dekoracji tortu o średnicy 21-24 cm:

  • 300 g cukru pudru
  • 200 g mleka skondensowanego słodzonego
  • 150 ml wody (do cukru pudru)
  • 2 łyżki żelatyny w proszku
  • 125 ml wody (do żelatyny)
  • 350 g czekolady deserowej

Żelatynę zalewamy bardzo ciepłą wodą (125 ml) i mieszamy.
Do niewielkiego garnka z grubym dnem wsypujemy cukier puder, dodajemy skondensowane mleko i 150 ml wody. Podgrzewamy mieszając od czasu, do czasu aż do zagotowania płynu. Ściągamy z ognia. Dodajemy rozpuszczoną żelatynę i dobrze mieszamy.

Do miski wsypujemy kawałki białej czekolady i zalewamy ją gorącym płynem z żelatyną. Odstawiamy na kilka minut i po tym czasie mieszamy dokładnie trzepaczką, by czekolada dobrze się rozpuściła.

Kiedy polewa osiągnie temperaturę 37 stopni C wyciągamy z lodówki tort, kładziemy go na kratce, którą ustawiamy w brytfance (ja brytfankę wykładam folią, żeby łatwiej było ją sprzątnąć) i polewamy tort polewą zaczynając od środka. Pozostawiamy na 15 minut i dopiero po tym czasie tort ściągamy z kratki i wkładamy go do lodówki.

fox cake
Tort lis - pomysł na dekorację

Składniki na krem maślany (buttercream frosting):

  • 2 białka z dużych jaj
  • 160 g cukru pudru
  • 40 ml wody
  • 1/3 łyżeczki cream of tartar (winian potasu, kamień winny) – opcjonalnie
  • 220 g miękkiego masła
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (lub wanilia, lub kilka kropel aromatu waniliowego)
  • barwniki w żelu (pomarańczowy i zielony)
  • ewentualnie jagody do dekoracji
Ze 160 g cukru pudru ujmujemy 2 łyżki. Pozostały cukier dodajemy do wody i podgrzewamy w rondelku do uzyskania temperatury 120 stopni C.
W tym czasie białka ubijamy, a kiedy staną się lekko sztywne dodajemy po łyżce odłożonego cukru pudru i miksujemy aż cukier zupełnie się rozpuści. Do ubitych białek, nie przerywając miksowania, dodajemy wodę z cukrem o odpowiedniej temperaturze. Wlewamy ją po bokach miski, nie bezpośrednio na mieszadła. Masę miksujemy aż schłodzi się do temperatury pokojowej. Wówczas po kawałku dodajemy miękkie masło i miksujemy aż masa stanie się jednolita. Na końcu dodajemy wanilię. Miksujemy.
[bywa że z powodu różnicy temperatur składników, lub z powodu zbyt długiego miksowania, masa może się zważyć; wówczas wystarczy postawić miskę nad garnkiem z gotującą się wodą i miksować, aż składniki na powrót się połączą; następnie trzeba wszystko lekko schłodzić;
z kolei w przypadku połączenia masła ze zbyt ciepłą pianą masa może być zbyt płynna; krem ustabilizuje się po włożeniu go na kilka minut do lodówki].

Z gotowego kremu ujęłam około 1/3. Z tej części kremu wykonałam jasne części futra i ogona, który otaczał dolną część tortu.
Z pozostałej części odłożyłam jeszcze 2 łyżki kremu, dodałam do nich troszkę zielonego barwnika w żelu (i odrobinkę czerwonego, by kolor był głęboki) i zmiksowałam. To krem na łodyżki i liście.

Do pozostałej, największej części kremu dodajemy barwnik pomarańczowy i miksujemy. Zanim przełożyłam krem do worka cukierniczego naszkicowałam sobie pyszczek lisa wykałaczką. Efekt futra lisa uzyskamy wyciskając krem przez tylkę Wilton 233 – najpierw jasny, a później pomarańczowy.
Łodyżki wykonałam tylką nr 3, a listki tylką 352. Na łodyżkach ułożyłam kilka jagód. Oczy i nos lisa zrobiłam z chrupków czekoladowych.

Ozdobiony tort wkładamy do lodówki.

Tort lis - pomysł na dekorację


Tort lis - pomysł na dekorację


fox cake
Tort lis - pomysł na dekorację



sobota, 8 lipca 2017

Pierogi z soczewicą i boczkiem - kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Pierogi z soczewicą i boczkiem - kuchnia podkarpacka

Pierogi ruskie nigdy się nie nudzą, to oczywiste, ale czasem przygotowuję dwa farsze, żeby było różnorodnie. Tym razem skorzystałam z podkarpackiego przepisu na pierogi z soczewicą, boczkiem i cebulą. Są bardzo smaczne i syte. Do tego farsz łatwo przygotować. A jeśli ktoś nie przepada za boczkiem, można go po prostu pominąć i przygotować wersję wegetariańską.
Do przygotowania tych pierogów polecam czerwoną soczewicę ze względu na krótszy czas gotowania i łagodniejszy smak. Jednak zielona soczewica również nadaje się do pierogów. Nie ma też znaczenia, czy kupimy ją w opakowaniu zbiorczym i ugotujemy luzem w wodzie, czy też będzie ona pakowana w woreczki do gotowania. Ważne, by ugotować ją na miękko.
Przepis pochodzi z publikacji „Wielka księga tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego”.

Pierogi z soczewicą i boczkiem - kuchnia podkarpacka

Składniki na około 60 sztuk:
Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • około 1 szklanki ciepłej wody
Farsz:
  • 500 g soczewicy
  • 200 g boczku
  • 3 cebule
  • sól i pieprz do smaku
Ewentualnie boczek dla okrasy.

Soczewicę gotujemy wg przepisu na opakowaniu aż do zupełnej miękkości (lekkiego rozgotowania). Cebulę siekamy i smażymy na boczku. Wszystko razem mielimy (boczek można dodać bez mielenia). Farsz przyprawiamy solą i pieprzem.


Do mąki dodajemy sól, roztrzepane jajko i wodę. Wyrabiamy elastyczne ciasto. Rozwałkowujemy je cienko, wycinamy kółka i nakładamy do nich farsz. Pierogi wrzucamy na zagotowaną, posoloną wodę. Mieszamy delikatnie, żeby nie przywarły do dna. Kiedy pierogi wypłyną gotujemy je jeszcze 3-4 minuty. Po wyciągnięciu z wody pierogi można okrasić pokrojonym w kosteczkę i podsmażonym boczkiem.

Pierogi z soczewicą i boczkiem - kuchnia podkarpacka


Inne rodzaje podkarpackich pierogów, a także przepisy na różne dania z regiony znajdziecie TUTAJ




sobota, 1 lipca 2017

Tort obsypany kwiatami 2 – pomysł na dekorację XI

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny Wilton
Tort obsypany kwiatami 2 - pomysł na dekorację

Jakiś czas temu zachęcałam Was do udekorowania tortu w oryginalny sposób bez używania sztucznych mas i gotowych dekoracji. Dzisiaj robię to ponownie, choć tym razem tort prezentuje się nieco inaczej.
Nie podaję przepisu na tort, a jedynie na polewę i dekorację z kwiatów. Polewę mirror glaze stosuje się na torty obłożone już wcześniej dowolną masą. Jest ona wykonana z mleka skondensowanego, białej czekolady i żelatyny.
Tort obsypany kwiatami to prosta dekoracja, którą można wykonać nie mając specjalnych umiejętności, a jedynie trochę chęci i czasu. Tort obłożony dowolną masą, pokryty (a właściwie oblany) jest błyszczącą glazurą mirror glaze. Kwiaty i liście wykonane są natomiast za pomocą tylek firmy Wilton o numerach 16 i 352. Tę dekorację wykonałam przy użyciu własnoręcznie przygotowanego kremu buttercream frosting. Jest z nim nieco zachodu, trzeba pilnować temperatury itd., ale naprawdę warto, ponieważ jest stabilny i plastyczny. Dekoracje wykonane tym kremem nie zmieniają koloru, nie wysychają i nie pękają. A do tego jest smaczny, bo wykonany na bazie białek, cukru, wody i masła.

Tort obsypany kwiatami 2 - pomysł na dekorację

Składniki na polewę mirror glaze do dekoracji tortu o średnicy 21-24 cm:

W tym miejscu warto wspomnieć, iż polewą tą oblewamy ciasto obłożone uprzednio kremem i dobrze schłodzone (jeśli jest taka możliwość warto je nawet włożyć do zamrażalnika na 15-20 minut przed polaniem glazurą). Jeśli krem będzie zabarwiony tym samym barwnikiem, co polewa mirror glaze, efekt będzie najlepszy. Dodam, że krem pod polewą powinien być rozprowadzony bardzo równo, żeby błyszcząca polewa wyglądała jak lustro.

  • 300 g cukru pudru
  • 200 g mleka skondensowanego słodzonego
  • 150 ml wody (do cukru pudru)
  • 2 łyżki żelatyny w proszku
  • 125 ml wody (do żelatyny)
  • 350 g białej czekolady (najlepiej w postaci małych chipsów lub drobno posiekanej)
  • barwnik w żelu (u mnie Wilton)

Żelatynę zalewamy bardzo ciepłą wodą (125 ml) i mieszamy.
Do niewielkiego garnka z grubym dnem wsypujemy cukier puder, dodajemy skondensowane mleko i 150 ml wody. Podgrzewamy mieszając od czasu, do czasu aż do zagotowania płynu. Ściągamy z ognia. Dodajemy rozpuszczoną żelatynę i dobrze mieszamy.

Do miski wsypujemy kawałki białej czekolady i zalewamy ją gorącym płynem z żelatyną. Odstawiamy na kilka minut i po tym czasie mieszamy dokładnie trzepaczką, by czekolada dobrze się rozpuściła. Na koniec dodajemy barwnik w żelu i jeszcze raz dobrze mieszamy.

Kiedy polewa osiągnie temperaturę 37 stopni C wyciągamy z lodówki tort, kładziemy go na kratce, którą ustawiamy w brytfance (ja brytfankę wykładam folią, żeby łatwiej było ją sprzątnąć) i polewamy tort polewą zaczynając od środka. Pozostawiamy na 15 minut i dopiero po tym czasie tort ściągamy z kratki i wkładamy go do lodówki.

Tort obsypany kwiatami 2 - pomysł na dekorację
Składniki na krem maślany (buttercream frosting):

  • 2 białka z dużych jaj
  • 160 g cukru pudru
  • 40 ml wody
  • 1/3 łyżeczki cream of tartar (winian potasu, kamień winny) – opcjonalnie
  • 220 g miękkiego masła
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (lub wanilia, lub kilka kropel aromatu waniliowego)
  • barwniki w żelu
  • opcjonalnie małe cukiereczki do dekoracji

Ze 160 g cukru pudru ujmujemy 2 łyżki. Pozostały cukier dodajemy do wody i podgrzewamy w rondelku do uzyskania temperatury 120 stopni C.
W tym czasie białka ubijamy, a kiedy staną się lekko sztywne dodajemy po łyżce odłożonego cukru pudru i miksujemy aż cukier zupełnie się rozpuści. Do ubitych białek, nie przerywając miksowania, dodajemy wodę z cukrem o odpowiedniej temperaturze. Wlewamy ją po bokach miski, nie bezpośrednio na mieszadła. Masę miksujemy aż schłodzi się do temperatury pokojowej. Wówczas po kawałku dodajemy miękkie masło i miksujemy aż masa stanie się jednolita. Na końcu dodajemy wanilię i ewentualnie barwnik. Miksujemy.
[bywa że z powodu różnicy temperatur składników, lub z powodu zbyt długiego miksowania, masa może się zważyć; wówczas wystarczy postawić miskę nad garnkiem z gotującą się wodą i miksować, aż składniki na powrót się połączą; następnie trzeba wszystko lekko schłodzić;
z kolei w przypadku połączenia masła ze zbyt ciepłą pianą masa może być zbyt płynna; krem ustabilizuje się po włożeniu go na kilka minut do lodówki].

Z gotowego kremu ujęłam 2 łyżki, dodałam do nich troszkę zielonego barwnika w żelu (i odrobinkę czerwonego, by kolor był głęboki) i zmiksowałam. To krem na liście.

W środku worka cukierniczego robimy kilka smug fioletowym barwnikiem w żelu. Używamy do tego wykałaczki zanurzonej wcześniej w barwniku. Do worka wkładamy krem i wyciskamy kwiatki na polewie. Robimy to nieregularnie, wg własnego uznania. Przy użyciu tej samej tylki i kremu na dole tortu robimy "falbankę". Do drugiego worka cukierniczego wkładamy zielony krem i używając tylki nr 352 wyciskamy listki. Można też dodać kilka malutkich cukiereczków przy listkach.



Wilton





Inną wersję tortu obsypanego kwiatami znajdziecie TUTAJ



Zapraszam również do obejrzenia innych propozycji dekoracji tortów